Dodane przez Zbq 5 dni temu #57oKH
Dzisiaj dowiedziałem się, że pierwszym i jak dotąd jedynym zwierzęciem, które zadało pytanie egzystencjalne, była papuga Alex (na zdjęciu). Alex zapytał, jakiego jest koloru i dowiedział się, że jest "szary". Nauczył się tego słowa po sześciokrotnym powtórzeniu.

Alex potrafił rozpoznać i rozróżnić pięćdziesiąt przedmiotów, liczyć do sześciu, rozróżniał siedem kolorów oraz pięć kształtów. Potrafił też porównywać dzięki takim słowom jak:
"większy", "mniejszy", "taki sam" czy "inny" oraz określać czy dany przedmiot jest "nad czymś" czy "pod". Papuga posiadała zasób około 150 słów zdając sobie sprawę z tego, co znaczą, a także umiejętnie je wykorzystywała, np. jeśli miała ochotę na banana, krzyczała "chcę banana", gdy jednak dostała np. orzecha, patrzyła przez moment w milczeniu, po czym rzucała w badacza podarowanym orzechem i ponownie wykrzykiwała żądanie banana. Źródło: en.wikipedia.org
Dodane przez Zbq 5 dni temu #PUmES
Dzisiaj dowiedziałem się, że podczas całego okresu służby (1963-1998) samolotu zwiadowczego SR-71 Black Bird wystrzelono w jego kierunku ponad 1 000 rakiet ziemia-powietrze, ale żadna nie osiągnęła celu.

SR-71 jest jednym samolotem, którego instrukcja mówiła, że w przypadku odpalenia w jego kierunku rakiety nie należy wykonywać uników, tylko po prostu przyspieszyć. Źródło: pl.wikipedia.org
Dodane przez Zbq 9 dni temu #4g40y
Dzisiaj dowiedziałem się, że psy służące w Navy Seal mają wstawiane tytanowe kły. Takie zęby są w stanie przegryźć się przez kevlar czy metal.

Tytanowe zamienniki kłów kosztują od 600 nawet do 2000 dolarów.

Poza tytanowymi kłami psy Navy SEAL są wyposażone w małe radyjka, umożliwiające wydawaniem im poleceń na odległość, zbroję chroniącą przez obrażeniami podczas akcji oraz kamery na podczerwień montowane na pysku. Źródło: gadzetomania.pl
Dodane przez Zbq 11 dni temu #rfauH
Dzisiaj dowiedziałem się, że kanadyjski żołnierz Leo Major niemal w pojedynkę wyzwolił holenderskie miasto Zwolle podczas II wojny światowej.

Wraz ze swym najlepszym przyjacielem Willym zgłosił się na misję zwiadowczą na tyły wroga. Zadanie polegało na lokalizacji pozycji obronnych Niemców. Kanadyjska Dywizja Piechoty miała zaczekać na informacje od nich, po czym następnego rana wyprzeć Niemców bombardowaniem z miasteczka.

Tuż po północy Willy poległ. Leo wściekł się. Postanowił sam zaatakować wartowników niemieckich. Walił ze Stena, ciskał granatami, zabił kilku Niemców i przechwycił pierwszą dziesięcioosobową grupę. Przekazał ich siłom kanadyjskim stacjonującym poza miastem. Następnie wracał jeszcze około 8 razy. Po ponad 4 godzinach walki i przechwytywania dalszych grup Niemców ostatecznie natknął się na SS. W strzelaninie, która się wywiązała, zabił czterech. Niemcy myśleli, że to armia kanadyjska przypuściła atak, toteż zdecydowali się zbiec z miasta. Rankiem 14 kwietnia Zwolle było wyzwolone... przez jednego człowieka (przynajmniej tak głosi opowieść). Źródło: liberationroute.pl
Dodane przez Zbq 10 dni temu #kDjSR
Dzisiaj dowiedziałem się, że kiedy policja przesłuchiwała potencjalnych świadków morderstwa Roberta McCartney'a, do którego doszło w jednym z barów w Belfaście, 71 z nich stwierdziło, że niczego nie widziało, bo było w tym czasie w toalecie.

Ta toaleta ma wymiary ok. 90x120 cm. Od tamtej pory nazywa się ją TARDIS (statek kosmiczny z serialu Doktor Who, wyglądem przypominający budkę policyjną, będący znacznie większy w środku niż to się wydaje z zewnątrz). Źródło: en.wikipedia.org
Dodane przez Zbq 11 dni temu #oBhQY
Dzisiaj dowiedziałem się, że po sukcesie filmu „Kac Vegas” Zach Galifianakis otrzymywał różne propozycje pracy - między innymi od Nike.

Podczas telefonu konferencyjnego z przedstawicielami firmy Nike, aktor chciał zacząć od dowcipu na przełamanie lodów, więc zapytał: „Jak tam, chłopaki, dalej zatrudniacie 7-latki do robienia dla was różnych rzeczy?”. Po zakończeniu rozmowy więcej propozycji od Nike nie otrzymał. Źródło: www.rollingstone.com
Dodane przez Zbq 11 dni temu #mwlBl
Dzisiaj dowiedziałem się, że pewien bezdomny z Nowego Jorku miał zwyczaj zamawiać drogi obiad w restauracji i po zjedzeniu odmawiał zapłaty, aby trafić do więzienia, gdzie miał zapewnione trzy posiłki dziennie i czyste łóżko.

Według kartoteki policyjnej zrobił tak co najmniej 31 razy. Nie popełniał cięższych przestępstw, ponieważ nie chciał nikogo skrzywdzić. Źródło: www.nytimes.com
Dodane przez Zbq 11 dni temu #r7XOY
Dzisiaj dowiedziałem się, że kiedy aresztowano współzałożyciela Pirate Bay, zapytał on policjantów, czy może zadzwonić do swojej dziewczyny, aby zajęła się mieszkaniem przez jego nieobecność.

Po uzyskaniu zgody natychmiast użył aplikacji do wyłączenia wszystkich swoich komputerów w pracy i w domu (przy ponownym uruchomieniu wszystkie dane były zaszyfrowane). Źródło: www.theguardian.com
Dodane przez Zbq 10 dni temu #jIzGt
Dzisiaj dowiedziałem się, że figowiec bengalski (banian) to drzewo osiągające ogromne rozmiary. Jego korona może zajmować powierzchnię ponad 2 hektarów. Takiego ciężaru nie utrzymałby zwykły, pojedynczy pień, dlatego roślina wytwarza dodatkowe pnie, które podtrzymują koronę. Drzewo wygląda jak las, który tworzy więcej okazów i aż trudno uwierzyć, że to jeden osobnik. Pochodzi z Indii i jest tam uznawany za obiekt kultu.

Drzewo na początku jest epifitem (tak jak storczyki), czyli rośnie na korze innego drzewa traktując je jako podłoże. Z czasem wypuszcza długie pędy, które zwisają aż do ziemi, w której następnie się korzenią. Figowiec oplata drzewo, na którym rósł dusząc je. Wypuszcza coraz więcej pędów i rozprzestrzenia się na dużym obszarze. Źródło: bit.ly
Dodane przez Zbq 12 dni temu #jAi5H
Dzisiaj dowiedziałem się, że Anatolij Bugorski to jedyny na świecie człowiek, który przeżył uderzenie wiązki protonów.

Pracował przy synchrotronie protonowym U-70, ówcześnie największym radzieckim akceleratorze cząstek. W 1978 r. 36-letni wtedy Bugorski sprawdzał nieprawidłowo działający element akceleratora.

Pochylał się nad nim i przystawił głowę do części, z której wychodziła wiązka protonów. To właśnie wtedy zobaczył opisywany później „błysk jaśniejszy niż tysiąc słońc”, a jego głowę przeszyły rozpędzone cząstki, przechodząc przez nią na wylot, wychodząc tuż przy lewym nozdrzu. W moskiewskiej klinice, gdzie przewieziono naukowca, oczekiwano na jego śmierć, gdyż uważano, że przyjął śmiertelną dawkę promieniowania. Jednak Bugorski nie tylko przeżył, ale w znacznej mierze wyleczył się z pierwotnego urazu. Żyje do dziś, do tego po rekonwalescencji kontynuował pracę naukową. Głównymi trwałymi skutkami jego wypadku pozostały paraliż lewej strony twarzy i występujące rzadko drgawki. Źródło: bit.ly
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

A Ty czego się dziś dowiedziałeś?

Dodaj swoje odkrycie